Świat, który staje się coraz mniejszy. Jak odzyskać wolność w agorafobii?
Niektórzy pacjenci opisują to tak: świat z miesiąca na miesiąc trochę się kurczy. Najpierw odpada metro. Potem zatłoczone galerie. Dłuższe spacery samemu. Aż któregoś dnia okazuje się, że względnie bezpieczna pozostała tylko najbliższa okolica domu. Jeśli rozpoznajesz u siebie ten ruch, możesz doświadczać agorafobii. To nie kwestia charakteru ani siły woli, tylko konkretny mechanizm psychologiczny, na który psychoterapia poznawczo-behawioralna ma dobrze zbadane odpowiedzi.
Lęk przed lękiem
Wbrew nazwie agorafobia rzadko dotyczy samej przestrzeni. W ujęciu poznawczym jest to przede wszystkim lęk przed lękiem. Osoba nim dotknięta boi się, że w miejscu publicznym wystąpią u niej objawy somatyczne – kołatanie serca, zawroty głowy, uczucie odrealnienia – z których nie będzie mogła się łatwo wycofać.
U wielu pacjentów agorafobia współwystępuje z zaburzeniem panicznym, czasem także z lękiem społecznym. Pojawia się wtedy dodatkowa warstwa: już nie tylko „co się ze mną stanie”, ale też „co inni pomyślą, jeśli to zauważą”. Lęk o ciało zlewa się z lękiem o reputację.
Jak działa błędne koło paniki
W pracy klinicznej korzystamy m.in. z poznawczego modelu paniki Davida M. Clarka. Tłumaczy on, dlaczego objaw potrafi sam się nakręcać.
Załóżmy, że jest sobotnie popołudnie w dużej galerii. Powietrze gęste, hałas, światło z kilku stron. Czujesz lekkie ukłucie pod mostkiem. Pojawia się myśl: „zaraz zemdleję”, „chyba mam zawał”, „tracę kontrolę”. Ta myśl uruchamia kolejną falę adrenaliny. Serce przyspiesza, oddech robi się płytki. Silniejsze objawy potwierdzają interpretację, że dzieje się coś groźnego. Wychodzisz z galerii i czujesz ulgę.
To właśnie ta ulga uczy mózg, że galeria była niebezpieczna, a ratunkiem było wyjście. Następnym razem unikanie zacznie się wcześniej.
Schematy pod spodem objawu
Sam model paniki dobrze opisuje, co dzieje się w środku epizodu. Nie zawsze tłumaczy jednak, dlaczego u danej osoby system alarmowy jest tak czuły. Tu pomocna bywa praca w nurcie terapii schematów Younga.
W praktyce klinicznej u części osób z agorafobią obserwujemy między innymi:
- Podatność na zranienie lub zachorowanie – odruchowa myśl „jeśli akurat dziś wsiądę do tego pociągu, to coś się stanie”.
- Uwikłanie / Nierozwinięte Ja – przekonanie „sam sobie nie poradzę, muszę mieć kogoś bezpiecznego obok”.
- Deprywacja emocjonalna – tło myśli „nawet gdyby coś mi się stało, nikt nie przyjdzie”.
Łączenie pracy z błędnym kołem paniki i z tymi głębszymi przekonaniami pozwala obniżyć intensywność objawów i zrozumieć, skąd bierze się ich uporczywość.
Jak wygląda leczenie
Standardem postępowania w agorafobii jest CBT z ekspozycją – to leczenie o najlepiej udokumentowanej skuteczności. W naszej pracy obejmuje ono zwykle psychoedukację (dlaczego objawy paniki są nieprzyjemne, ale fizjologicznie nie są niebezpieczne), restrukturyzację poznawczą katastroficznych interpretacji doznań z ciała, stopniowane ekspozycje na unikane sytuacje oraz – tam, gdzie sam protokół paniki nie wystarcza – pracę z głębszymi przekonaniami w nurcie terapii schematów.
Agorafobia ma tendencję do rozszerzania się. To, co zaczyna się od unikania konkretnego autobusu, w ciągu kilku miesięcy potrafi zawęzić życie do mieszkania i okolicznych ulic. Im wcześniej zaczyna się leczenie, tym mniej trzeba potem odzyskiwać.
Celem terapii nie jest stan bez lęku. Celem jest odzyskanie wpływu na to, gdzie i kiedy się pojawia – żeby przestał decydować za Ciebie o tym, co robisz w sobotnie popołudnie.
Jeśli rozpoznajesz u siebie ten mechanizm, możesz umówić się na konsultację. Pierwsze spotkania prowadzimy także online – jeśli wyjście z domu jest dziś za trudne, to dobry punkt startu.
Polecane książki
Praktyczny przewodnik autoterapii dla wszystkich zmagających się z nadmiernym lękiem. Wielu z nas cierpi z powodu lęku. Lęku, który ogranicza naszą wolność, choć wydaje się nam zupełnie niezrozumiały. Mamy wrażenie, jakby lęk nas pochłaniał. Czujemy się przytłoczeni. W końcu sama myśl, że lęk może się pojawić, napawa nas lękiem. Niektórzy z nas boją się tak bardzo, że przestają wychodzić z domu. André Marchand, Andrée Letarte, Amélie Seidah – psycholodzy od wielu lat zajmujący się diagnostyką i leczeniem zaburzeń lękowych – pokazują, jak wyjść z błędnego koła lęku. Prezentują liczne strategie radzenia sobie z lękiem panicznym i agorafobią, pomagają oswoić się z odczuciami fizycznymi i sytuacjami, które budzą lęk, a także uczą, jak właściwie reagować w chwili napadu paniki. Lęk przed lękiem. Jak radzić sobie z agorafobią i atakami paniki to książka, która ma na celu wspierać zarówno specjalistów w ich praktyce klinicznej, jak i wszystkie osoby zmagające się z agorafobią i atakami paniki w samodzielnym radzeniu sobie z nadmiernym lękiem.
Kup książkęPodczas krótkiej rozmowy wspólnie przyjrzymy się Twojej sytuacji i podpowiemy, jaki terapeuta oraz nurt psychoterapii mogą być najlepszym wyborem.